Wreszcie możemy oglądać kolejną niezależną produkcję filmową osadzoną w świecie stworzonym przez Tolkiena. "Born of Hope" to film opowiadający o losach Dúnedainów a przede wszystkim o ich przywódcy, Arathornie. Film przedstawia część historii znaną przede wszystkim z "Niedokończonych Opowieści" Tolkiena. Większa część rozgrywa się w osadzie Taurdal. Dúnedainowie pod wodzą Aradora próbują wieść w niej spokojne życie. Niestety, w obliczu coraz częstszych ataków orków okazuje się niezwykle trudnym wyzwaniem.
Piękna scenografia to przede wszystkim Anglosaski skansen West Stow znajdujący się w Anglii. Na potrzeby produkcji został on udostępniony ekipie filmowej która dostosowała go do realiów Śródziemia.